Jak się dobrze przygotować do porodu? Dekalog mądrej położnej.

Początek

To była wczesna jesień 2002 roku. W pierwszych tygodniach ciąży znalazłam się z plamieniem na patologii ciąży. W szpitalu na Inflanckiej spędziłam kilkanaście dni. Potem pojawiały się kolejne komplikacje. Niemal całą ciążę, z krótkimi przerwami, przeleżałam. Nie zdążyłam zrobić żadnych zakupów, nie miałam za bardzo jak i kiedy przygotować się do porodu. Internet był wówczas mocno reglamentowany, a spotkaniach on-line nawet nikt nie słyszał. Leżałam i czekałam.

Rodzić po ludzku

To nie był dla nas łatwy czas. Tym bardziej pragnęliśmy z mężem, aby narodziny naszego dziecka były wydarzeniem rodzinnym. Byliśmy pewni, że chcemy to przeżywać razem. Zależało nam na tym, by móc się do niego dobrze przygotować. Wiedzieliśmy, że kobiety przez wieki przekazywały życie swoim dzieciom bez chodzenia do „szkoły rodzenia” i pewnie jakoś dalibyśmy radę, ale … skoro można to zrobić lepiej, bardziej świadomie, chcieliśmy z tego skorzystać. Kłopot polegał na tym, że ja musiałam leżeć.

Nauczanie domowe

Za namową naszej bliskiej znajomej poprosiliśmy położną, prowadzącą szkołę rodzenia, aby zrobiła nam taki kurs indywidualnie, w domu. Chcieliśmy dowiedzieć się czegoś więcej o tym, co nas czeka.

O jakże było to słuszna decyzja. Monika nie tylko przekazała nam wiedzę na temat fizjologii porodu i poinstruowała, jak opiekować się noworodkiem, ale była dla nas skarbnicą wielu życiowych mądrości do których wracamy, mimo upływu lat.

Moniko, dziękujemy za Twoją obecność w naszym życiu. Mogliśmy się przekonać, że Twoje rady były dla nas bardzo cenne nie tylko w okolicznościach okołoporodowych.

Dekalog mądrej położnej

  1. Pamiętajcie! Rodzicielstwo, to przekazywanie życia! Prze-ka-zy-wa-nie! Oddaję coś swojego drugiemu człowiekowi. To dawanie często boli, jest trudne, ale z pewnością ma sens.
  2. Matko! Nie zapominaj, po urodzeniu dziecka, że to z mężem masz stanowić jedno, a nie z dzieckiem.
  3. Nie będziecie dobrymi rodzicami dla dziecka, jeśli nie zadbacie o siebie i swoje potrzeby. Kochaj bliźniego, jak siebie samego.
  4. Ojcze! Rozbijaj mafię matka-dziecko! Jak najczęściej przejmuj opiekę nad dzieckiem. Buduj z nim relację, także fizyczną. Przytulaj, kąp, przewijaj. Dbaj, by żona mogła odpoczywać. Ona to doceni.
  5. Pielęgnujcie waszą relację. Wychodźcie na randki, kiedy tylko to możliwe. Dzieci dostajecie w depozyt na około 20 lat. Siebie macie na całe życie.
  6. Pamiętajcie, że dzieci wychowujecie dla świata, nie dla siebie.
  7. Słuchajcie Waszego ciała. Natura jest mądra i często wie, co robi.
  8. Jesteście najlepszymi rodzicami dla swoich dzieci. Bóg daje Wam łaskę stanu na ich wychowanie i opiekę. Nie babci, cioci czy sąsiadce, ale Wam właśnie.
  9. Nie ma złych piersi do karmienia.
  10. Łzy po porodzie to dobry zwiastun. Przy poporodowej huśtawce hormonalnej, często wraz ze łzami zaczyna w piersiach płynąć w obfitości mleko dla Twojego dziecka.

Wiele z tych rad było dla nas ważnym drogowskazem, w czasie kiedy stawialiśmy pierwsze kroki jako rodzice. Podążanie w tym kierunku wychodziło nam na dobre.

Jeżeli spodziewacie się potomstwa i macie wiele wątpliwości z tym związanych, to wiedzcie, że każdy przyszły rodzic ma obawy. Czy da radę, czy się do tego nadaje… I każdemu zdarzają się błędy … Warto mieć wokół siebie mądrych ludzi, którzy w tym wyjątkowym dla Was czasie, pełnym wzruszeń i emocji służą dobra radą.

My wielokrotnie dzwoniliśmy do naszej położnej, pytaliśmy co robić, jak się zachować, jak interpretować rzeczywistość … Nie bójcie się nie wiedzieć!

Jak przygotować się do porodu?

Nie wystarczy spakować torbę do porodu i zapoznać się z jego fizjologicznymi aspektami. Warto też poukładać sobie pewne rzeczy w głowie!

Czy myślicie, że przedstawiony wyżej  dekalog mądrej położnej pomoże Wam się mentalnie przygotować do porodu, do nowej roli, do nowego układu w relacjach? Jeżeli macie jakieś wątpliwości, pytania, zgadzacie się z przykazaniami naszej położnej lub nie … Jeżeli macie na ten temat coś do powiedzenia/napisania zapraszam do zostawienia komentarza pod postem.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.